NaMierzeje.pl
AKTUALNOŚCIJANTARWARTO WIEDZIEĆ

Korytarze życia na plażach. Potrzebny jeszcze rozsądek

Korytarze życia znane są przede wszystkim z dróg szybkiego ruchu, na których kierowcy mają obowiązek utworzenia przestrzeni dla służb ratunkowych. W Jantarze, dzięki inicjatywnie tutejszej Ochotniczej Straży Pożarnej,  ten pomysł przeniesiono na plażę.

Korytarz życia na plaży w Jantarze. Fot. NaMierzeje.pl

  • korytarze życia na plażach są oddolną inicjatywą, która może uratować dziesiątki ludzi
  • przyczyną większości utonięć są brak świadomości, głupota, oraz… zablokowany dojazd nad wodę
  • morze jest śmiertelnie niebezpiecznym żywiołem, który powinien budzić nasz respekt

Wakacje to okres, w którym dochodzi do największej liczby utonięć. Nic dziwnego – kiedy jest ciepło, tłumy turystów wylegają na dzikie plaże i strzeżone kąpieliska. Niestety wciąż brakuje wiedzy i świadomości na temat zagrożeń, jakie niesie ze sobą beztroska nad wodą. Większości utonięć można byłoby uniknąć, gdyby turyści nie czuli się „nieśmiertelni” i wchodzili do morza z pokorą i respektem dla jego siły.

Jest też druga strona medalu – wiele tragedii mogłoby się skończyć zupełnie inaczej, gdyby służby ratunkowe dotarły na czas do tonących. Niestety, pomimo wielu akcji informacyjnych i powtarzanych apeli, turyści wciąż blokują pasy ratunkowe i rozkładają parawany bezpośrednio przy linii brzegowej.

– Największym problemem jest brak edukacji i brak podstawowej wiedzy wśród turystów. Zachęcamy do tego, żeby korzystać z kąpielisk strzeżonych, ale przede wszystkim słuchać poleceń ratowników , którzy są specjalistami w swojej dziedzinie – mówi ratownik Katarzyna Kozanecka, z którą rozmawiamy na plaży w Jantarze. – To ratownicy decydują, że są warunki niebezpieczne, które zagrażają naszemu zdrowiu i życiu. Podczas akcji ratunkowej najważniejsza jest szybka ewakuacja, więc prosimy o pozostawianie korytarza nad wodą. To jest najlepsza pomoc, jakiej możemy sie spodziewać ze strony turystów.

REKLAMA
Milo Park Imprezy Zabawy Urodziny

Inicjatywa OSP Jantar

Projekt „Korytarz życia na plaży”, który OSP Jantar zainicjowała w ubiegłym sezonie, jest odpowiedzią na utrudniony lub często całkowicie niemożliwy błyskawiczny dojazd do wody i rozpoczęcie akcji ratunkowej. Bazując na znanym z dróg schemacie korytarza ratunkowego, jednostka OSP z Jantaru stworzyła plażową wersję znaku informacyjnego według projektu graficznego druhny i grafika Mai Kozłowskiej.

W tym roku, dzięki wsparciu lokalnego samorządu i sołtys Jantaru – pani Lidii Rosolak – na plażach w okolicach głównych wejść i portu rybackiego znalazło się już sześć takich znaków. Znaki maja przypominać i uświadamiać, że tylko dzięki wystarczająco szybkiej reakcji akcja ratunkowa może być skuteczna.

– Wstąpiłem do Ochotniczej Straży Pożarnej 3 lata temu i ciągle słyszałem,  że największym problemem przy akcjach ratunkowych jest dojazd do linii wody, który często zajmował więcej czasu, niż przejazd z jednostki na plażę – opowiada Jacek Szandar z OSP Jantar, pomysłodawca akcji Korytarz Życia. –  Ludzie nie rozumieli często, o co nam chodzi i dlaczego mają zabierać ręczniki i parawany. Zacząłem się zastanawiać co zrobić, żeby usprawnić ten proces i  w ten sposób powstał pomysł plażowych korytarzy życia. Na plażach są przecież kierowcy, którzy już zaczęli stosować tę zasadę na drogach, więc łatwiej będzie w ten sposób przemówić do ich rozsądku i sumienia.

REKLAMA
Milo Park Imprezy Zabawy Urodziny

Ratownicy z Jantaru dysponują profesjonalnym sprzętem i ogromnymi kompetencjami. To wszystko może okazać się jednak całkowicie bezużyteczne, jeśli jednostka nie będzie w stanie dojechać na czas do linii wody i rozpocząć swoich standardowych działań. Przedzieranie się przez rzędy parawanów rozłożonych na pasie ewakuacyjnym oznacza często stratę nawet kilkunastu minut. Dla tonącego oznacza to pewną śmierć.

Poparcie tak, z finansowaniem trudniej

Projekt „Korytarz życia na plaży” zyskał poparcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ale niestety rzeczywistość kolejny raz wyprzedza regulacje prawne. Ustawa nie przewiduje bowiem możliwości dofinansowywania samorządów oraz jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w zakresie ratownictwa wodnego i tworzenia infrastruktury umożliwiającej szybkie działanie służb ratunkowych.

To oznacza, że środki na oznakowanie, przygotowanie tras czy edukację muszą pochodzić ze źródeł lokalnych lub innych programów rządowych.

– Pierwszy znak kupiłem ze swoich środków. Akcja przyniosła efekt, bo w strefie korytarza zaczęło się rozkładać coraz mniej turystów, więc pomyślałem, że potrzeba jeszcze więcej takich oznaczeń. W tym roku dokupiłem kolejne dwa znaki, a trzy następne sfinansowała pani sołtys Lidia Rosolak – mówi Jacek Szandar. – Później zaczęliśmy mówić o tym w mediach społecznościowych i namawiać właścicieli pensjonatów i sklepów, żeby wydrukowali taki znak i umieścili go w widocznym miejscu w swoich obiektach. Chodziło o to, żeby znak korytarza pojawiał się nie tylko na plaży, ale w całej przestrzeni publicznej i świadomości turystów. W tym roku wsparła nas pani Monika Rzeszutek, która zamówiła i sfinansowała kilkaset naklejek ze znakiem korytarza życia. Te naklejki rozdaliśmy wśród lokalnych przedsiębiorców.

Korytarz życia na plaży w Jantarze. Fot. NaMierzeje.pl

O czym trzeba pamiętać?

  • nie należy blokować pasów bezpośrednio przy szerokich zjazdach i zejściach na plażę. To właśnie tędy nad wodę docierają służby ratunkowe
  • ratownicy apelują, aby nie rozkładać parawanów i ręczników bezpośrednio przy linii brzegowej. Kilkumetrowy pas pustej plaży pozwoli na szybkie dotarcie jednostek do miejsca, w którym potrzebna jest pomoc
  • jeśli drogi na plaże prowadzą przez tereny leśne, nie należy zastawiać wjazdów i leśnych duktów. To droga dojazdu nad wodę, a nie parkingi samochodowe
  • jeśli nad kąpieliskiem  powiewa czerwona flaga, pod żadnym pozorem nie wchodźmy do wody. Nawet, jeśli nie ma dużych fal, możemy stać się ofiarą śmiertelnie niebezpiecznych prądów wstecznych
  • słuchajmy poleceń ratowników. To wyszkolone i kompetentne służby, które widzą zagrożenia, na które zwykły turysta nie zwraca uwagi
  • nigdy nie wchodźmy do wody po alkoholu
REKLAMA