Parawany na plaży? Kwestia perspektywy…

Parawany na plaży budzą kontrowersję, ale to dzięki nim plaże zamieniają się w kolorową mozaikę. Z poziomu morza rzędy parawanów mogą wyglądać chaotycznie, ale z góry układają się w barwne wzory na podobieństwo obrazkowego pisma. Wystarczy zmienić perspektywę, aby nielubiane przez wielu turystów parawany zamieniły się w… sztukę.

Temat parawanów wzbudza gorące dyskusje już od wielu lat. Na najbardziej zatłoczonych plażach Mierzei Wiślanej czasem trudno jest przedostać się nad brzeg morza Bałtyckiego.  Często to, co z pozoru wygląda na krótki spacer nad wodę zamienia się w kilkusetmetrowy labirynt prowadzący pomiędzy płachtami kolorowego materiału.

STEGNA W SEZONIE NA PEACEFUL ADRENALINE

Jak uniknąć tłoku i kluczenia wzdłuż rzędów parawanów? Wystarczy wybrać spokojniejszą, mniej zatłoczoną plażę. Takich miejsc Mierzeja Wiślana oferuje mnóstwo. Wystarczy wspomnieć choćby takie miejsca, jak Piaski, Skowronki czy Junoszyno. Jeśli zdecydowaliście się na leżakowanie blisko barów, restauracji i kawiarni, musicie liczyć się ze ściskiem i barwnym oczopląsem. Labirynt parawanów wygląda jednak magicznie z innej perspektywy. Wystarczy unieść się kilkadziesiąt metrów w górę aby zobaczyć, plażę pociętą hieroglifami! I wtedy okaże się, że parawany na plaży mogą być interesujące…


ZOBACZ TEŻ

REKLAMA

NOCLEGI NA MIERZEI

➕ DODAJ OBIEKT LUB USŁUGĘ
➕ ZOBACZ WSZYSTKIE NOCLEGI